niedziela, 29 maja 2016
wtorek, 24 maja 2016
czwartek, 19 maja 2016
szczupak- to warto wiedzieć
O szczupaku i metodach łowienia napisano wiele, ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów. Wzrok szczupaka osobiście uważam za drugorzędną sprawę (nie jestem w tym odosobniony), głównym zmysłem jest linia boczna która odbiera wszelkie bodźce zewnętrzne i tym możemy tłumaczyć łowność wszelkich blach (wahadłówki, obrotówki) które swoją pracą wytwarzają fale hydroakustyczne skłaniające go do ataku. To samo odnosi się do gum machających lub wirujących swoimi ogonkami, wszelkiego rodzaju twistery kopyta itp. Następnym ważnym zmysłem u szczupaka jest węch który jest u tej ryby bardzo dobrze rozwinięty i rybkę wyczuwa z daleka. dlatego też tak skuteczne jest łowienie na martwą rybkę. Węch w połączeniu z linią boczną to bardzo silna broń szczupaka,wzrok jest po prostu organem pomocniczym.Nasz drapieżnik o którym mowa pobudzony do ataku jest w stanie zaatakować przynętę prowadzoną nawet 1,5 do 2m. od niego nawet jej nie widząc. Osobiście widziałem (nurkując w jednym z naszych jezior) atak szczupaka po lini parabolicznej zza zatopionego drzewa-nie miał prawa widzieć swojej ofiary, a jednak ją dopadł. Zębaty jet rybą terytorialną tzn. poluje z zasadzki w swoim terytorium (nie jest to jednak żelazną regułą), tak że chcąc łowić szczupaka trzeba często zmieniać miejscówkę. Nawet co parę minut (łowiąc na żywca) a ze spinningiem to normalne że po prostu chodzi się wzdłuż lini brzegowej, obrzucając co ciekawsze miejscówki. Wiosną nasze zębacze lubią przebywać w strefie brzegowej z uwagi na duże ilości drobnicy i innej ryb stanowiących łatwy łup, o tej porze roku wody przybrzeżne to istna stołówka- znaczne ilości ikry,świeżego narybku za którym przychodzi mały okoń również chętnie atakowany przez szczupłego. Latem kiedy już nabiorą sił po tarle, płyną na na swoje stanowiska gdzie zaczynają normalne żerowanie ( wtedy można znaleźć je praktycznie wszędzie). W tym okresie osobiście preferuję nie duże przynęty max. 7 cm.( Łowię na spinnig), wszelkie twistery,kopytka itp.., używam również blach wirówki i małe wahadłówki. Jesienią natomiast, kiedy roślinność opada na dno, woda staje się coraz bardziej chłodna i szczupaki schodzą w głębsze partie wód, zaczynam używać dużych i ciężkich przynęt- błystki alga,gnom,kalewa, mors, oraz gumy pow.7 cm. Jesienią duże szczupaki są leniwe i za drobnicą już nie bardzo chcą ganiać.pozdrawiam Piotr meps.
spinning to jest to
środa, 18 maja 2016
Ogólnie o okoniu wiemy wiele, ale nie wszystko.
Ten garbaty agresorek ma jeszcze wiele tajemnic , część z nich odkryję
aby pomóc w skuteczniejszym połowie tej ładnej ryby. Otóż dlaczego na
boczny trok łowimy głównie mniejsze sztuki? Odpowiedź jest prosta okoń
swoją młodość spędza przy dnie, żywiąc się głównie drobnymi żyjątkami
dennymi, larwami itp., czyli wszystkim tym co można łatwo upolować gdyż
na poważniejsze łowy jest jeszcze za młody i za mały. Trzeba wiedzieć że
okoń jest kanibalem i pożera własną młodzież, tak że przy dnie jest
bezpiecznej i łatwiej o pokarm, stąd mnóstwo młodzieży pada właśnie na
boczny trok, ponieważ nie sprawia im żadnego problemu złapać za mały
twister wleczony po dnie lub tuż nad nim. Natomiast sprawa przedstawia
się inaczej z dorosłym osobnikiem, one mają już swoje nawyki i sposób
żerowania dlatego znacznie mniej ich pada w regularnym wędkowaniu np.
bocznym trokiem. Duży okoń podąża za drobnicą mniejszą i średnią, po
prostu poluje. Nie jest rybą terytorialną jest tam gdzie stada drobnicy,
oczywiście ma swoje miejscówki gdzie chętnie przebywa ale tylko z tego
powodu iż również chętnie tam przebywa drobnica. Są to różnego rodzaju
budowle wodne, uskoki dna, górki podwodne, zwalone drzewa, trzciny przy
brzegu itp.. wszędzie tam gdzie drobnica myśli że jest bezpieczna i może
łatwo uciec lub się ukryć. Dla tego też dużych okoni głównie szuka się w
toni i pod powierzchnią, okresowo również przy gruncie. Gdzie jest
stado małych okoni prawdo podobnie obok lub niedaleko nad nimi , czają
się te większe. Nasze garbusy często są przy samym brzegu, nieraz pod
naszymi nogami, dlatego radzę zawsze dobrze sprawdzić strefę przybrzeżną
zanim zaczniemy szukać go gdzieś dalej. Jeżeli przy brzegu np. kanału
są larseny to na 99% są tam nasze Okonie te prawdziwe nie drobnica.
Skończyły się brania w danym miejscu?- nie oznacza to że skończył
żerowanie, często bywa tak że poszedł sobie za drobnicą i trzeba szukać
go gdzieś nie daleko. Czasami jednak faktycznie kończy żerowanie szybko i
niespodziewanie, jest to ryba bardzo kapryśna i podatna na zmiany
pogody i ciśnienia. Ktoś kiedyś powiedział że okoń ma tyle powodów do
niebrania co pasków na grzbiecie i jest w tym sporo prawdy. Nasz agresor
jest wzrokowcem i jest bardzo ciekawski dlatego niebagatelną sprawą w
tym wypadku jest kolor przynęty i jej praca a czasami jej brak. Warto zadbać by nasze
przynęty miały odpowiedni zapach, wielu wędkarzy to zaniedbuje a to
jest błąd, odpowiedni zapach potrafi w znaczny sposób podnieść
atrakcyjność naszych przynęt.
Pozdrawiam Piotrek meps
Pozdrawiam Piotrek meps
Subskrybuj:
Posty (Atom)
